Ten tydzień jest naprawdę ciężki. Na studiach wciąż nadrabiam zaległości. Od przyszłego tygodnia zaczynam praktyki w radiu (chyba w dziale marketingowym), więc stres. Bardzo się cieszę na same praktyki, poza tym, że po prostu muszę je wyrobić to zwyczajnie cieszę się na "popracowanie" w dziale marketingowym. Wciąż szukam swojej przyszłej ścieżki zawodowej. Lubię marketing, ale nie mam pojęcia czym chciałabym później się zajmować w tej branży. Myślę, że mnóstwo osób idących na studia wybiera po prostu to co ich interesuje bądź sprawia przyjemność/nie większej trudności uczenia a dopiero później lub jeszcze w trakcie studiów znajdują to z czym chcieliby połączyć swoje zawodowe plany.
wtorek, 25 maja 2021
Update: ciężki tydzień, czerwiec, praktyki (studia)
Ten tydzień jest naprawdę ciężki. Na studiach wciąż nadrabiam zaległości. Od przyszłego tygodnia zaczynam praktyki w radiu (chyba w dziale marketingowym), więc stres. Bardzo się cieszę na same praktyki, poza tym, że po prostu muszę je wyrobić to zwyczajnie cieszę się na "popracowanie" w dziale marketingowym. Wciąż szukam swojej przyszłej ścieżki zawodowej. Lubię marketing, ale nie mam pojęcia czym chciałabym później się zajmować w tej branży. Myślę, że mnóstwo osób idących na studia wybiera po prostu to co ich interesuje bądź sprawia przyjemność/nie większej trudności uczenia a dopiero później lub jeszcze w trakcie studiów znajdują to z czym chcieliby połączyć swoje zawodowe plany.
wtorek, 4 maja 2021
Wróciłam
Wracam (choć nie wiem na jak długo). To znaczy kiedy znów zniknę a następnie kiedy ponownie wrócę. 😄 Nie było mnie tu 2 miesiące. Zupełnie tego nie planowałam. Po prostu, od pewnego czasu chciałabym prowadzić bloga w taki sposób, aby było tu jak najwięcej praktycznych treści, co nieznaczy, że nie chciałabym tu od czasu do czasu pisać co się dzieje u mnie na co dzień. Przez to, że juz długi czas nie publikuję tu takich treści to zupełnie wypadłam z wprawy i zawsze wychodzi masło maśłane co tym bardziej zniechęca mnie do pisania tego typu wpisów.
Przez przeszło 2 miesiące nic szczególnego się u mnie nie wydarzyło. Miałam jedynie robioną gastroskopię a w tym tygodniu lub następnym wybieram się po odbiór reszty wyników oraz na kolejną wizytę do gastrloga w celu omówienia wyników. Miałam pobierane 2 wycinki, dlatego ponownie muszę jechać po wyniki. Moja dieta od dietetyka za pierwszym razem jakoś do końca mi nie podeszła i ostatecznie po 4 miesiącach prób przekonania się do niej, ostatecznie się poddałam. Dlatego również mam plan niebawem ponownie wybrać się do tej samej Pani by obgadać sytuację i ustalić nowy plan działania.
Przez to, że nie za bardzo trzymałam jaką kolwiek dietę przez ostatnie kilka miesięcy (po tym jak już poddałam się dostosowywania się do diety) przytyłam 2 kg i jest mi z tym niezmiernie źle. A na domiar złego, co mi się nigdy w życiu jeszcze nie przytrafiło 2 dni temu pojawił mi się okres i nie było by w tym nic dziwnego gdyby nie to, że pojawił się o 2 - 3 tygodnie za wcześnie. Póki co jest boleśnie, ale liczę na to, że jeszcze tylko kilka dni i wrócę do ćwiczeń. Od kilku dni ćwiczę z Chloe Ting. Robię 2 programy na raz, z tym, że omijam wszystkie ćwicznia HIIT bo po nich (tak wytłumaczyła mi Pani dietetyk) podwyższa mi się glukoza a ja mam ją obniżać a nie podwyższać. Ponadto, każde ćwiczenia w danym dniu robię w przedziale czasowym od 20 do 50 minut. Nie więcej, dlatego, że w tedy czuję duże zmęczenie a nie powinnam bo takie duże zmęczenie również wpływa na podwyższanie się glukozy.
Jak tylko mam czas to wyciągam tatę na spacer. Nie mam nikogo innego kogo mogłabym zabrać na spacer więc dla mnie to jedyna szansa się przejść gdzieś dalej i w miejsca gdzie bałabym się pójść sama. Mam to ogromne szczęście, że mieszkam w pięknej okolicy. Wokół mnie mnóstwo lasów, pól, łąk, wzgórz (górek), rzeka, strumyki. Nic tylko chodzić, tylko właśnie, że nie do końca mam z kim :-(
Poza tym będąc obecnie na 3 roku (licencjat) piszę pracę licencjacką, która idzie mi strasznie. Zupełnie nie mogę się za nią zabrać. Zawsze jak za coś muszę się zabrać to ma od razu to samo poczucie strachu jak w tedy kiedy byłąm bita w domu, głównie przez mamę. Zawsze mam wrażenie, że treaz też to się wydarzy, dlatego uciekam od robienia rzezcy, którę muszę zrobić. Wiem, że dziwne, ale naprawdę wciąż mam w sobie takie duże poczucie lęku, że po prostu ten lęk mnie powstrzymuje i nie chce odpuścić.
Moja głowa wciąż choruje. To znaczy, zauważyłam, że nasiliły się u mnie te same uczucia/poczucie jak kilkanaście lat temu kiedy miałam depresję. Nigdy jej nie leczyłam. Raz, że do końca mnie nie stać a dwa, że jak na razie nie udało mi się znaleźć żadnego psychiatry na NFZ. A ostatni psychiatra to była wielka pomyłka i zupełnie nie to. Dlatego zabieram się za dalsze poszukiwania nowego psychiatry w moim mieście. Szukam kogoś stacjonarnie. Mam wrażenie, że w taki sposób łatwiej mi będzie się otworzyć z wieloma tematami i opowiedzieć o wielu rzeczach.
Na zakończenie, ten miesiąc będzie dość ciężki. Mam duuuużo roboty. Studia zaoczne w cale nie polegają na nic nie robieniu i pracy (w znaczeniu nie koniecznie pracowania a pracy jako nauki) też jest całkiem całkiem sporo.
niedziela, 27 września 2020
Którą drogę wybrać?
niedziela, 31 maja 2020
Zakupy (insulinooporność)
niedziela, 12 stycznia 2020
Update: studia, lekarze
Od piątku mam zatrucie pokarmowe. Stąd tylko wczoraj pojechałam do Poznania na uczelnię.
Ze względu na okoliczności filmiku nie będzie.
Lekarze
- 17 lutego idę do psychiatry. To kolejna próba leczenia ED oraz problemów domowych. To w końcu właśnie stąd wpadłam w ED.
- 29 stycznia idę do alergologa na testy alergiczne pokarmowe. Głównie chodzi tu o BBLS oraz o puchnięcie na dłuuuugi czas po spożyciu białka zwierzęcego.
- 1 kwietnia idę do szpitala do poradni chorób metabolicznych - dalej próbując wyjść z ED.
- W tym tygodniu idę jeszcze do lekarza rodzinnego po skierowanie na badanie 20 alergenów pokarmowych w organizmie.
czwartek, 19 grudnia 2019
Update: studia, liceum, święta
Tuż po przerwie zaczynają się egzaminy. Mam ich kilka. Może się wydawać, że to mało, ale ja nie lubię swojego kierunku studiów aż tak bardzo poza tym odkąd na horyzoncie mam plan lepszych (tych superowych) studiów i to jeszcze w UK to już w ogóle mi się nie chce na to wszystko uczyć. Wolałabym w tym czasie porobić coś innego lub po prostu pouczyć się angielskiego bo w maju 2020 r. poprawiam maturę z angielskiego.
Liceum
Dziś byłam w szkole, w moim byłym liceum i nic nie załatwiłam. Miałam złożyć wniosek o możliwość pisania matury - poprawianie wyników, ale okazało się, że nie wiadomo czy tak jak byłoby mi to potrzebne to jest to w ogóle możliwe. Ponadto mojej byłej wychowawczyni dziś nie było w szkole choć dzwoniłam dziś rano w tej sprawie i powiedziano mi, że jest. Jutro rano jadę tam znów.
Święta
Mam plan wykorzystać je tylko na naukę. Od rana do wieczora. Angielski, przedmioty na obecne studia, kolokwia, egzaminy, poprawy, 2x warunki z poprzedniego roku. Myślałam, że będę miała mnóstwo wolnego czasu na skupienie się tylko na obecnych studiach. A tak to mam masę rzeczy do zrobienia. Generalnie zarobiona jestem. A to jeszcze nie jest najgorsze bo przecież wciąż nie mam pracy. W tedy to dopiero będzie z*pierdziel 😤😩.
wtorek, 17 grudnia 2019
Update: plany, studia, święta
wtorek, 3 grudnia 2019
Update: (plany na) święta, mama, studia
Co rok przychodzi do nas babcia ze strony mamy na Wigilię (że niby rodzinne święta). Niby fajnie, ale z racji tego, że moja matka jest jaka jest a tata idzie w ślady matki (swoim zachowaniem - co raz częściej to się dzieje) to w tym roku postanowiłam NIE IŚĆ NA WIGILIĘ DO RODZICÓW. Będę siedzieć w domu. W związku z tym nie czeka mnie Wigilia w tym roku. I w cale nad tym nie ubolewam. Mam zamiar się tego trzymać tak długo jak to jest możliwe.
Mama
Będąc ostatnio u pani dermatolog dowiedziałam się więcej niż myślałam o możliwościach wyjścia z ed. Co mnie bardzo cieszy.
Po pierwsze najpierw muszę iść do PSYCHIATRY, aby ogarnąć sytuację z domem. Z problemami w domu bo stąd wzięły się zaburzenia odżywiania. A, że one głównie i przede wszystkim dotyczą mamy to postaram się w tej kwestii zdziałać jak najwięcej. Wstępnie jestem zapisana do psychiatry na 17 lutego 2020 r. Całe leczenie przewidziane jest na NFZ.
Studia
Mój idealny plan na studia po studiach umarł. Miałam plan, aby po moich obecnych studiach, które są g*wno warte zacząć studia z, którymi chcę w pełni wiązać swoją przyszłość. Tj. marketing (może międzynarodowy) z językiem (lub językami). Marketing to coś co mi się marzy, ponieważ chciałabym tworzyć, produkować/robić nowe rzeczy. Języki bo dotychczas uczyłam się już kilku i chciałabym wrócić między innymi do hiszpańskiego. Studia te miałam plan robić w UK, ale okazało się, że przez to że już rozpoczęłam studia w innym kraju (co gorsza mam plan je tu skończyć) to nie mogę wyjechać na studia do UK bo nie dostanę pożyczki studenckiej od rządu. KONIEC ŚWIATA! Więc póki co moją jedyną nadzieją są studia w Danii bo tam są darmowe. Nie podoba mi się to ani trochę. Smutno mi strasznie i źle z tym.
wtorek, 19 listopada 2019
Update: lekarze, włosy, weekend (studia)
Kilka tygodni temu wybrałam się do lekarza ogólnego/pierwszego kontaktu/rodzinnego (jak zwał tak zwał) i po raz kolejny podzieliłam się moją historią o ed z Panią doktor. Dostałam wówczas do kolekcji kilka skierowań. Jedno już zrealizowałam - USG tarczycy. Otrzymałam również skierowanie do endokrynologa, do dermatologa (ze względu na zły stan włosów), do psychologa (ed), do poradni chorób metabolicznych oraz na badanie krwi.
Do endokrynologa idę 26 listopada - guzki na tarczycy
Do dermatologa idę 28 listopada
Na badanie krwi wybieram się jutro z rana, ale to wszystko zależy czy się (d)obudzę 😅
Włosy
Tak jak powyżej - niebawem idę stoczyć bój z problemami jakie wywołało ed z moimi włosami
A jutro - 20.11.2019 r. - idę do fryzjera je trochę podciąć (troszkę)
Weekend (studia)
26 listopada moja bliska koleżanka ma urodziny 20! W związku z tym, że jest dla mnie ważna mam zamiar upiec jej tort i ciasteczka + dać jej prezent. I tu wszystko jest super tylko jakiś miesiąc temu zamówiłam jej prezent przez internet i jeszcze nie dotarł i martwi mnie bardzo, że nie zdąży już dotrzeć do końca tego miesiąca.
sobota, 28 września 2019
Update, "OFICJALNIE" 😁
sobota, 14 września 2019
Update + Wymiary za/na wrzesień, stopa i kolano 😂, studia
W tym miesiącu nie będę publikować wymiarów za wrzesień. A to dlatego, że w ty miesiącu w ogóle nie ćwiczyłam i raczej się to nie zmieni (bynajmniej na ten miesiąc). Dzieje się tak już drugi raz w tym roku. Pierwszy był za czerwiec.
Stopa i kolano
Moja lewa stopa mimo, że już jest o niebo w lepszej formie niż w czerwcu po tym jak naciągnęłam sobie nerw strzałkowy to mimo wszystko wciąż pobolewa. A przy próbach biegania czy podskokach - boli.
Ale...
Kilka dni temu miałam wypadek. Rower (ja) vs samochód (osobówka). Otóż sytuacja wyglądała tak, że jechałam na rowerze miejskim po ulicy jednokierunkowej przy moim byłym liceum. Za mną jechał samochód i przede mną jechał samochód. Nagle samochód przede mną gwałtownie zahamował bo na ulicę wbiegł chłopak, który wybiegł z liceum. Zaczęłam hamować, ale to nie wystarczyło. Nie miałam już jak ominąć tego samochodu bo: z jednej strony jest chodnik i bardzo wysoki krawężnik a z drugiej strony stały w kolejce do skrętu osobówka i ciężarówka (typu dostawczak). Ponadto drogą, którą jechałam jest wykonana z kamieni (tak jak kiedyś się budowało) a nie asfaltu. Iiiii kiedy próbowałam hamować to dodatkowo wpadłam w dziurę, która była na ulicy przez co wybiło mnie lekko i wtedy uderzyłam w samochód przede mną. W ten sposób uderzyłam głową w jezdnię (w te kamienie), wpadłam głową pod samochód, rower mnie dodatkowo przygniótł. Nie mogłam się stamtąd wydostać bo tylne koło roweru również utknęło pod samochodem. Obecnie mam mocno obite kolano. Jest całe fioletowo-zielone i spuchnięte. I nawet lekki dotyk go bardzo boli. Dlatego nie za bardzo mogę cokolwiek robić.
Czekam aż się wyleczy i w tedy wrócę do ćwiczeń.
Studia
W tym miesiącu mam duuuużo egzaminów poprawkowych. Aż 6, a w zasadzie 5 bo jeden z nich (ćwiczenia - Komunikacja Społeczna) był dziś. Muszę w pełni skoncentrować się na nauce. Co ważniejsze w piątek (w tym tygodniu) zakończyłam praktyki, dzięki czemu mam więcej czasu na przygotowanie się do egzaminów. Stąd zapewne będę aktywna jedynie na Instagramie. Tam jestem praktycznie codziennie. 😊



