Post pisałam wczoraj, ale dziś dopiero publikuję bo jak tego samego dnia publikuje się dwa posty to one się jakoś dziwnie łączą i wygląda to niespecjalnie.
(Wczoraj) 29 stycznia byłam na testach alergologicznych, które nazywają się 'testy skórne wziewne alergologiczne'. Wyszło mi, że jestem uczulona na:
- gluten
- laktozę (bardzo prawdopodobne również, że generalnie białko zwierzęce)
- kurz i roztocza (na to jestem uczulona od małego)
- drzewa: olcha, leszczyna, brzoza biała, dąb szypułkowy
- trawy: bylica pospolita
- sierść psa
- pleśń
Jak wróciłam do domu to pojechałam z mamą na zakupy spożywcze względem rozpiski od lekarza co mogę a co nie mogę jeść.
Objawy jakie towarzyszą mi przy posiadaniu tych alergii:
- codzienne rozwolnienie
- ciągły katar (uczucie zatkanego nosa)
- opuchlizna całego ciała na czas około 2 tygodni (nie mniej niż 1,5 tygodnia)
- bóle brzucha
- wzdęcia
Jak wygląda takie badanie?
Ja przyszłam na badanie popołudniu (14:00). Pani przetarła mi wacikiem obie ręce po stronie wewnętrznej, zrobiła różowym markerem kropki (20 kropek), nałożyła po kropelce płynu (jak sądzę danego alergenu) a następnie cienkimi igłami nakłuwała każdą kropkę z kropelką danego płynu.
Ból ukłucia jest taki sam ból przy ukłuciu się bardzo naostrzonym ołówkiem lub igłą przy cerowaniu/szyciu.
Nic strasznego ;-)
czwartek, 30 stycznia 2020
środa, 29 stycznia 2020
Wymiary
Nie ma wielkich różnic względem poprzedniego miesiąca. Gdzieniegdzie przybył 1 cm lub 3 cm albo się zmniejszyło.
Wymiary:
waga - 96,9 kg → - 0,3 kg
biust - 103 cm/80 E → + 3 cm
talia (pod biustem) - 91 cm → + 4 cm
ramię - 31 cm → - 1 cm
nadgarstek - 17 cm
brzuch (na wys. pępka) - 107 cm → - 1 cm
biodra - 118 cm → + 1 cm
pupa - 117 cm → - 2 cm
udo lewe - 72 cm → + 1 cm
udo prawe - 73 cm → + 2 cm
wtorek, 21 stycznia 2020
Dziś przez cały dzień nic się nie działo. W tę sobotę mam zjazd i w sobotę egzamin ze Socjologii. Póki co nic nie umiem, ale będę się jeszcze (próbować) uczyć. To trochę zabawne bo to jest jeden z ciekawszych przedmiotów w tym roku. Specjalność, którą wybrałam też póki co prezentuje się fajnie.
Z dzisiejszych planów z racji godziny (18:05) nie za wiele na dziś mam. Niedługo idę do Lidla na małe zakupy. Potem trochę się pouczę socjologii i angielskiego (Quizlet). I spać.
Dziś była piękna pogoda. Było słonecznie, trochę wiało i było zimno.
Z dzisiejszych planów z racji godziny (18:05) nie za wiele na dziś mam. Niedługo idę do Lidla na małe zakupy. Potem trochę się pouczę socjologii i angielskiego (Quizlet). I spać.
Dziś była piękna pogoda. Było słonecznie, trochę wiało i było zimno.
niedziela, 19 stycznia 2020
Od dziś jak będę robić bilans i tego samego dnia jakieś ćwiczenia to zawsze będę wstawiać filmiki z ćwiczeniami jakie wykonałam.
Bilans:
- 2x kromka chleba żytniego z MR, 2x plaster sera mazdamer + herbata zielona (327)
- banan (116)
- 2x kotleciki z kaszy jaglanej ze szpinakiem,
sałatka (mix sałat, roszponka, pomidorki koktajlowe, oliwa z oliwek),
+ woda mineralna z cytryną i grejpfrutem (630)
↳ na oko liczone, pojęcia nie mam ile kcal mają te kotleciki
- 4x naleśniki z kakao, jogurtem sojowym waniliowym,
cukrem trzcinowym + herbata zielona (1047)
- koktajl: mleko sojowe migdałowe, szpinak świeży, mango,
kollagen, len mielony, nasiona konopi, 1.5x banana (346)
+ 2x Witamina D - tabletka
+ Biotebal - tabletka
+ cardio w domu 30 minut
= 2466 kcal
piątek, 17 stycznia 2020
23!
"Jeśli coś się kończy to nie bądź smutny, że się skończyło, tylko ciesz się, że w ogóle to się stało." - Krzysztof Gonciarz, "Dla tych, którzy WYJECHALI" - YouTube.
To moja myśl przewodnia od dnia dzisiejszego poczynając aż do kolejnego siedemnastego stycznia :-) Po prostu jest mi co roku smutno, że moja cyferka za "2" się zmienia. Dobrze mi (było) jako 22. Będę w pewnym sensie tęsknić, ale mimo wszystko pozostaję z tym samym przekonaniem co zawsze, że wszystko co dobre mogło mi się przytrafić już się stało a co jeszcze nie nastąpiło na to z pewnością też przyjdzie czas.
To moja myśl przewodnia od dnia dzisiejszego poczynając aż do kolejnego siedemnastego stycznia :-) Po prostu jest mi co roku smutno, że moja cyferka za "2" się zmienia. Dobrze mi (było) jako 22. Będę w pewnym sensie tęsknić, ale mimo wszystko pozostaję z tym samym przekonaniem co zawsze, że wszystko co dobre mogło mi się przytrafić już się stało a co jeszcze nie nastąpiło na to z pewnością też przyjdzie czas.
środa, 15 stycznia 2020
Tyle kalorii a wciąż głód 😂😅😊
Bilans:
- owsianka: jogurt sojowy waniliowy, płatki owsiane, kakao, mango, winogrona zielone bezpestkowe, ostropest plamisty, nasiona konopi + herbata zielona (610)
- makaron udon z papryką czerwoną, sezamem, sosem sojowym,
orzechami włoskimi, koperek + herbata zielona (270)
- 4x naleśniki z kakao, jogurtem sojowym waniliowym
i cukrem trzcinowym + herbata zielona (1210)
- banan (116)
- ciastko warkocz klonowy (446)
- hamburger: bułka ciemna, 2x plastry sera, koperek, avokado,
"część mięsna" od dobrej kalorii z LIDL'a, sos musztardowo-miodowy,
papryka czerwona + herbata koper włoski (811)
- winogrona zielone bezpestkowe (68)
- batonik orzechowo-karmelowy (218)
+ Biotebal - tabletka
= 3749 kcal

niedziela, 12 stycznia 2020
Update: studia, lekarze
Studia
Od piątku mam zatrucie pokarmowe. Stąd tylko wczoraj pojechałam do Poznania na uczelnię.
Ze względu na okoliczności filmiku nie będzie.
Lekarze
- 17 lutego idę do psychiatry. To kolejna próba leczenia ED oraz problemów domowych. To w końcu właśnie stąd wpadłam w ED.
- 29 stycznia idę do alergologa na testy alergiczne pokarmowe. Głównie chodzi tu o BBLS oraz o puchnięcie na dłuuuugi czas po spożyciu białka zwierzęcego.
- 1 kwietnia idę do szpitala do poradni chorób metabolicznych - dalej próbując wyjść z ED.
- W tym tygodniu idę jeszcze do lekarza rodzinnego po skierowanie na badanie 20 alergenów pokarmowych w organizmie.
Od piątku mam zatrucie pokarmowe. Stąd tylko wczoraj pojechałam do Poznania na uczelnię.
Ze względu na okoliczności filmiku nie będzie.
Lekarze
- 17 lutego idę do psychiatry. To kolejna próba leczenia ED oraz problemów domowych. To w końcu właśnie stąd wpadłam w ED.
- 29 stycznia idę do alergologa na testy alergiczne pokarmowe. Głównie chodzi tu o BBLS oraz o puchnięcie na dłuuuugi czas po spożyciu białka zwierzęcego.
- 1 kwietnia idę do szpitala do poradni chorób metabolicznych - dalej próbując wyjść z ED.
- W tym tygodniu idę jeszcze do lekarza rodzinnego po skierowanie na badanie 20 alergenów pokarmowych w organizmie.
czwartek, 9 stycznia 2020
Wymiary (za grudzień)
Wymiary za grudzień zrobiłam 3 stycznia, ale wyszło wszystko jakby zawyżone. Szczególnie waga tym razem. Czemu dopiero teraz je publikuje? Początkowo jak to zobaczyłam to nie chciałam ich w ogóle udostępniać, ale stwierdziłam, że nie ma co dłużej czekać na "lepszy" dzień i trudno. Jem to co zwykle, ćwiczę więcej niż w ostatnim miesiącu (listopadzie), a to, że i tak nic nie działa tak jak powinno no to co ja mam począć?!
waga - 97,2 kg → + 3,9 kg
biust - 100 cm/80 E → - 4 cm
talia (pod biustem) - 87 cm → + 3 cm
ramię - 32 cm
nadgarstek - 17 cm
brzuch (na wys. pępka) - 108 cm → + 1 cm
biodra - 117 cm
pupa - 119 cm → + 2 cm
udo lewe - 73 cm → + 2 cm
udo prawe - 71 cm
poniedziałek, 6 stycznia 2020
Update: przybrałam/spuchłam, Instagram, Toruń
Przybrałam/Spuchłam
To była dotychczas jedna z większych zagadek. Ostatnio, dosłownie 2-3 dni temu udało mi się odkryć co to za dziwne zjawisko. Może zabrzmi to dziwnie i trochę bleee, ale to zupełnie normalne zjawisko u kobiet. Otóż puchnę zawsze po środku miesiąca (choć nie tylko, ale tu odniosę się tylko do środka miesiąca), ponieważ mam owulację. Chodzi rzecz jasna o okres/miesiączkę. Cieszy mnie to niezwykle, że udało mi się to samej odkryć. Też dzięki temu czuję się generalnie spokojniej.
Instagram
Gdyby kogoś to interesowało na Instagramie - stworzonego pod bloga - jestem tam codziennie.
https://www.instagram.com/aniawithed/?hl=pl
Zaczęłam tam publikować 7 maja 2019 i od 13 września 2019 r. aż do wczoraj miałam przerwę a to dlatego, że zawsze zdjęcia robię w świetle dziennym a w tym czasie światła było bardzo nie wiele. Poza tym we wakacje zazwyczaj wrzucałam tam zdjęcia lodów domowej roboty a jednak jak dla mnie obecnie za zimno jest na lody, więc od dziś raz na jakiś czas będę wrzucać też inne zdjęcia posiłków. Albo i inne zdjęcia.
Toruń
Dziś wraz z rodzicami i ciocią i wujkiem pojechaliśmy do Torunia na spacer oraz na sushi. Od czasu wakacji letnich 2019 zawsze jak gdzieś jem poza domem to staram się wybierać wegańskie opcje. Co prawda weganką nie jestem i nie sądzę, abym się nią stała, ale fajnie jest zdrowo eksperymentować z posiłkami (szczególnie jak to nie ja płacę 😅).
* I w brew pozorom jeśli danie normalnie jest mięsne a po modyfikacji jest wegańskie to taniej wychodzi w wersji wegańskiej lub wegetariańskiej.
To była dotychczas jedna z większych zagadek. Ostatnio, dosłownie 2-3 dni temu udało mi się odkryć co to za dziwne zjawisko. Może zabrzmi to dziwnie i trochę bleee, ale to zupełnie normalne zjawisko u kobiet. Otóż puchnę zawsze po środku miesiąca (choć nie tylko, ale tu odniosę się tylko do środka miesiąca), ponieważ mam owulację. Chodzi rzecz jasna o okres/miesiączkę. Cieszy mnie to niezwykle, że udało mi się to samej odkryć. Też dzięki temu czuję się generalnie spokojniej.
Gdyby kogoś to interesowało na Instagramie - stworzonego pod bloga - jestem tam codziennie.
https://www.instagram.com/aniawithed/?hl=pl
Zaczęłam tam publikować 7 maja 2019 i od 13 września 2019 r. aż do wczoraj miałam przerwę a to dlatego, że zawsze zdjęcia robię w świetle dziennym a w tym czasie światła było bardzo nie wiele. Poza tym we wakacje zazwyczaj wrzucałam tam zdjęcia lodów domowej roboty a jednak jak dla mnie obecnie za zimno jest na lody, więc od dziś raz na jakiś czas będę wrzucać też inne zdjęcia posiłków. Albo i inne zdjęcia.
Toruń
Dziś wraz z rodzicami i ciocią i wujkiem pojechaliśmy do Torunia na spacer oraz na sushi. Od czasu wakacji letnich 2019 zawsze jak gdzieś jem poza domem to staram się wybierać wegańskie opcje. Co prawda weganką nie jestem i nie sądzę, abym się nią stała, ale fajnie jest zdrowo eksperymentować z posiłkami (szczególnie jak to nie ja płacę 😅).
* I w brew pozorom jeśli danie normalnie jest mięsne a po modyfikacji jest wegańskie to taniej wychodzi w wersji wegańskiej lub wegetariańskiej.
** Dziś po raz pierwszy zaczęłam nagrywać materiał na filmik (tak na próbę). Ostrzegam, że mój telefon ma bardzo słaby aparat więc ani zdjęcia ani nagrania nie są dobrej jakości, ale póki co mam inne priorytety niż zakup nowego telefonu.
Video jest z dźwiękiem.
sobota, 4 stycznia 2020
Nae & Schailafaye
W 2019 r. pisałam o organizacji z Jusuf - be productive, którą udało mi się opatentować i znaleźć sposoby na samą siebie, czyli sposoby takie, które zadziałają na mnie. Stosuję je codziennie i bardzo dobrze się sprawdzają.
W tym roku dobra organizacja z pewnością będzie stanowiła podstawę każdego dnia. Dlatego przedstawiam Wam Nae & Schailafaye (Fionę). Nae to siostra Jusuf a Fiona to koleżanka obu dziewczyn. Zarówno Nae jak i Fiona prowadzą kanał na YouTube. Jednakże są one o trochę innej tematyce.
Nae - tworzy filmiki o tej samej tematyce i w tym samym stylu co jej siostra. Natomiast Schailafaye nagrywa głównie vlogi.
W tym roku dobra organizacja z pewnością będzie stanowiła podstawę każdego dnia. Dlatego przedstawiam Wam Nae & Schailafaye (Fionę). Nae to siostra Jusuf a Fiona to koleżanka obu dziewczyn. Zarówno Nae jak i Fiona prowadzą kanał na YouTube. Jednakże są one o trochę innej tematyce.
Nae - tworzy filmiki o tej samej tematyce i w tym samym stylu co jej siostra. Natomiast Schailafaye nagrywa głównie vlogi.
Nae
Instagram: https://www.instagram.com/kalepipe/
Pinterest: https://www.pinterest.ch/petiteaventure/
Schailafaye
Instagram: https://www.instagram.com/schailafaye/?hl=de
środa, 1 stycznia 2020
Postanowienia Noworoczne na 2020 rok
Rok 2019 to zdecydowanie rok wielu zmian jak i rok, który postawił przede mną wiele niewiadomych, które pozostają do odkrycia w 2020 r. Postanowienia nie ulegną wielkim zmianom bo dobrze mi z nimi i udaje mi się ich trzymać. Jednakże dojdzie kilka nowych.
Subskrybuj:
Posty (Atom)