Moja rodzina - co prawda nie tylko oni, ale głównie oni - od czasu kiedy przytyłam (bardzo), czyli około od 2017 roku za każdym jak tylko nadarzy się okazja próbują za wszelką cenę wytknąć mi, że jestem gruba bo...
Po ostatnich testach alergologicznych jedna z moich zagadek, dlaczego nieustannie puchnę i dlaczego czuję się tak jak się czuję została po części rozwiązana. Co bardzo mnie cieszy. Idę do przodu :-)
Zatem ze względu na to, że już wiem co powoduje to, że z moim ciałem dzieje się to, że np. puchnę momentalnie postanowiłam sobie, że możliwie ograniczę spożycie glutenu. Co moja rodzina oczywiście uznała za kolejny mój wymysł. Jak dla mnie to totalny brak szacunku względem drugiego człowieka.
Co więcej ostatnio ostatnio usłyszałam tekst: "Naprawdę jesteś uczulona na gluten i na laktozę?? Mojemu dziecku to stwierdzono jak było małe. Dopiero teraz się o tym dowiedziałaś?!! To dziwne. Pfff!"" - serio??!! Ale naprawdę nikt nie pomyśli, że nie urodziłam się z tymi alergiami, JA JE NABYŁAM. W zamian urodziłam się z problemami w domu (szczególnie z problemami z mamą). I to te problemy spowodowały, że wpadłam w zaburzenia odżywiania a one pociągnęły za sobą resztę problemów w tym między innymi alergie pokarmowe!
I co śmieszne wiele osób (teoretycznie) wie z grubsza, że mam ed, ale jakoś nikt nie jest w stanie nie tylko przyjąć tej wiadomości, ale również tej informacji przetworzyć i zaakceptować fakt, że nie jestem tą samą osobą co w 2010 r.
Już od 13 lat nie jestem zdrowa. - Z aną, pro aną związana jestem od 2012 r. - Z drugiej strony czy kiedykolwiek byłam zdrowa skoro jak byłam mała (3-6 lat) mama bardzo często nie gotowała w domu bo uważała, że jestem grubym dzieckiem i nie muszę jeść. Więc cały dzień chodziłam głodna i czasem jak tata zauważył, że znów nic nie jadłam zabierał mnie do McDonald'a albo kupował mi ciastka - po dzień dzisiejszy jedynym posiłkiem od taty są ciastka a mama wciąż nie chętnie zagląda do kuchni by coś ugotować/coś zrobić tacie na obiad.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą alergia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą alergia. Pokaż wszystkie posty
sobota, 1 lutego 2020
czwartek, 30 stycznia 2020
1/3 testów alergologicznych
Post pisałam wczoraj, ale dziś dopiero publikuję bo jak tego samego dnia publikuje się dwa posty to one się jakoś dziwnie łączą i wygląda to niespecjalnie.
(Wczoraj) 29 stycznia byłam na testach alergologicznych, które nazywają się 'testy skórne wziewne alergologiczne'. Wyszło mi, że jestem uczulona na:
- gluten
- laktozę (bardzo prawdopodobne również, że generalnie białko zwierzęce)
- kurz i roztocza (na to jestem uczulona od małego)
- drzewa: olcha, leszczyna, brzoza biała, dąb szypułkowy
- trawy: bylica pospolita
- sierść psa
- pleśń
Jak wróciłam do domu to pojechałam z mamą na zakupy spożywcze względem rozpiski od lekarza co mogę a co nie mogę jeść.
Objawy jakie towarzyszą mi przy posiadaniu tych alergii:
- codzienne rozwolnienie
- ciągły katar (uczucie zatkanego nosa)
- opuchlizna całego ciała na czas około 2 tygodni (nie mniej niż 1,5 tygodnia)
- bóle brzucha
- wzdęcia
Jak wygląda takie badanie?
Ja przyszłam na badanie popołudniu (14:00). Pani przetarła mi wacikiem obie ręce po stronie wewnętrznej, zrobiła różowym markerem kropki (20 kropek), nałożyła po kropelce płynu (jak sądzę danego alergenu) a następnie cienkimi igłami nakłuwała każdą kropkę z kropelką danego płynu.
Ból ukłucia jest taki sam ból przy ukłuciu się bardzo naostrzonym ołówkiem lub igłą przy cerowaniu/szyciu.
Nic strasznego ;-)
(Wczoraj) 29 stycznia byłam na testach alergologicznych, które nazywają się 'testy skórne wziewne alergologiczne'. Wyszło mi, że jestem uczulona na:
- gluten
- laktozę (bardzo prawdopodobne również, że generalnie białko zwierzęce)
- kurz i roztocza (na to jestem uczulona od małego)
- drzewa: olcha, leszczyna, brzoza biała, dąb szypułkowy
- trawy: bylica pospolita
- sierść psa
- pleśń
Jak wróciłam do domu to pojechałam z mamą na zakupy spożywcze względem rozpiski od lekarza co mogę a co nie mogę jeść.
Objawy jakie towarzyszą mi przy posiadaniu tych alergii:
- codzienne rozwolnienie
- ciągły katar (uczucie zatkanego nosa)
- opuchlizna całego ciała na czas około 2 tygodni (nie mniej niż 1,5 tygodnia)
- bóle brzucha
- wzdęcia
Jak wygląda takie badanie?
Ja przyszłam na badanie popołudniu (14:00). Pani przetarła mi wacikiem obie ręce po stronie wewnętrznej, zrobiła różowym markerem kropki (20 kropek), nałożyła po kropelce płynu (jak sądzę danego alergenu) a następnie cienkimi igłami nakłuwała każdą kropkę z kropelką danego płynu.
Ból ukłucia jest taki sam ból przy ukłuciu się bardzo naostrzonym ołówkiem lub igłą przy cerowaniu/szyciu.
Nic strasznego ;-)
Subskrybuj:
Posty (Atom)