Alergie pokarmowe
Od czasu kiedy stwierdzono u mnie alergie pokarmowe na gluten i laktozę minęło już kilka miesięcy. Przez ten czas w dużym stopniu ograniczyłam oba te składniki diety. Odczułam przy tym zauważalną różnicę. Znacząco lepiej się czuję. Nie puchnę już tak często i tak bardzo, rzadziej występuje BBLS, nie czuje się już tak często bez sił czy wręcz przeciwnie ociężale.
Na mleku sojowym jestem już od prawie 2,5 roku. Mi mleko sojowe, roślinne bardzo smakuje i nic mi się po nim nie dzieje.
Co prawda, będąc na ostatniej (drugiej) wizycie u dietetyka do mojego jadłospisu zostały wpisane takie produkty jak serek wiejski i mleko (może być roślinne) do codziennego stosowania do koktajli - tych samych co ostatnio.
Jednakże takie mleka roślinne czy sojowe bez cukru są bardzo drogie. Ceny zaczynają się od 6,99 zł za litr. Wciąż nie mogę cukru. Mi takie 1 mleko starcza tylko na 2 dni. A to wynika z tego, że koktajle muszę spożywać 2 razy dziennie, czyli 2x po 300 ml.
Ale co mnie zaciekawiło to to, że zauważyłam, że przed stosowaniem mlek roślinnych, sojowych miałam duży problem z produktami zawierającymi laktozę a nawet z produktami bez laktozy bo w tedy też pojawiał się problem to tak teraz co drugi dzień jedząc twarożek wiejski nic się nie dzieje.
To jest dość dziwne bo dla mnie największą zmorą było mleko. Czy to z laktozą czy bez niej. Mój organizm kompletnie sobie nie radził.
Ale, przed wczoraj doszłam do wniosku, że skoro mój organizm lepiej już sobie radzi z produktami bez laktozy to być może jest to dobry czas, aby wrócić do mleka zwykłego bez laktozy. Główny powód to taki, że jest ono o wiele tańsze.
Stąd będąc na zakupach w Lidlu (wczoraj) kupiłam mleko bez laktozy. Dziś wpadło na śniadanie, jako koktajl. I efekt taki, że nic mi nie było. Znaczy to tyle, że wracam do produktów bez laktozy. W tym w szczególności do mleka.
Co prawda odzwyczaiłam się kompletnie od jego smaku. Aktualnie w ogóle mi nie smakuje. Jest za słodkie, zbyt mleczne, za bardzo się pieni w kawie i generalnie jest ble. No, ale cóż. Byle tylko wyjść z ED.
Jakiś czas temu w Lidlu pojawiło się mleko sojowe bez cukru za 4,99 zł, więc myślę, że to już lepsza cena :) Ja wybieram takie, bo szkoda mi krówek :( Często też kupuje z cukrem, ale nie ma tragedii, bo na 100 ml jest tylko 3 gr cukru, to bardzo mało, ale mi akurat takie mleko starcza na jakiś tydzień, bo używam tylko do kawy.
OdpowiedzUsuńPowodzenia w Twojej podróży w wyjściu z ED <3 / duzoszumuonic.blogspot.com/
OdpowiedzUsuńTo fakt że ceny tego mleka roślinnego to jakiś kosmos.. Podobno mleko roślinne można zrobić samemu np z ryżu ale nie próbowałam..
OdpowiedzUsuń