sobota, 2 lutego 2019

Studia - kolokwium, notatki

Ostatnio na studiach miałam kolokwium z komunikacji społecznej. Wiem, że to zwykła rzecz, ale dla mnie to było jak nowe życiowe doświadczenie 😂😂. Szczerze to nie ma wielkich różnic między sprawdzianami szkolnymi np. tymi w liceum a tymi na studiach. Jedynie jest znacznie więcej czytania, więcej pracy własnej i test jest bardziej rozbudowany.
Hit! Na moim kierunku na moim roku nie zdało z tego 31 osób na 35, reszta grup jeszcze tego nie pisała. Ja również nie zdałam. Początkowo się martwiłam tym, że tak źle mi poszło, ale patrząc na to ile osób oblało to nie ma tragedii. Przynajmniej nie jestem sama 😅👍.
Jakiś czas temu pisałam o tym, że chciałabym zacząć prowadzić bullet journal jako część organizacji. Jednakże taki bullet journal zajmuje sporo czasu. Same obrazki (rysowanie) zabiera dużo czasu i wymyślanie coraz to nowszych pomysłów jak go ozdabiać. Dlatego zamiast tworzyć bj stwierdziłam, że po prostu będę ozdabiać swoje zeszyty na studiach.

Każdy zeszyt opowiada trochę inną historię, tzn. ma inne rysunki.


piątek, 1 lutego 2019

Wymiary (z 30 stycznia)

Wymiary:
waga - 96 kg
biust - 102 cm/80 E
talia (pod biustem) - 89 cm → - 3 cm
ramię - 32 cm
nadgarstek - 17 cm → - 1 cm
brzuch (na wys. pępka) - 106 cm → - 4 cm
biodra - 112 cm → - 7 cm
pupa - 120 cm → + 2 cm
udo lewe - 72 cm → + 2 cm
udo prawe - 72 cm
łydka - 41 cm → - 1 cm




czwartek, 31 stycznia 2019

Bilans:

  • śniadanie: granola na mleku sojowym z bananem, cynamonem, masłem orzechowym + czarna herbata (559)

  • przekąska: mineralna woda z sokiem z cytryny
  • obiad: 5x pierogów z mięsem, z cebulą i boczkiem wędzonym + gorzka herbata (460)


  • przekąska: 400 ml Kubusia malinowego (188)
  • kolacja: czarna herbata
* przybrałam
* BBLS - wieczór
= 1207 kcal


niedziela, 20 stycznia 2019

Ostatni dzień świętowania urodzin 😝

Bilans:

- 3x cienkie kawałki tortów: 
truflowy + czekoladowo-pomarańczowy + ciasteczkowy (280 + 220 + 267)
- warzywa duszone z ketchupem 
i jajkiem sadzonym + sok Pysio zielony (195 + 47)
- 2x herbata gorzka
- chrupki z komosy ryżowej (312)
- 1x herbata miętowa

= 1321 kcal


czwartek, 17 stycznia 2019

22

Pamiętam jak byłam jeszcze nastolatką i kiedy trafiałam na bloga kogoś kto miał 22, 23, 24 albo i więcej lat. I zawsze się zastanawiałam jak mam się zwracać w komentarzu czy to w e-mailu do takiej osoby. Czy po imieniu/nicku czy per pani? W obecnej sytuacji kieruję tę wiadomość do każdej osoby, która ma podobną zagwozdkę - dziś stuknęło mi 22 lata, ale to nic nie zmienia. Wciąż czuję się młodo. W dodatku tak samo jak wczoraj 😄

Ponadto myślałam już wiele nad uciekającym czasem. Który nieustannie pędzi przed siebie i za diabły nie chce się zatrzymać. Czy urodziny to szczęśliwy dzień czy raczej smutny? Z jednej strony to kolejny dzień do świętowania, inny niż wszystkie pozostałe, jedyny taki w roku, ale z drugiej strony to oznacza, że jestem o rok starsza.
Szczerze nie martwi mnie to ani trochę. Bo zawsze myślę sobie, że od pewnego czasu (około połowy 2017) staram się ŻYĆ NA 100%. By nie marnować żadnej chwili w moim życiu bo żadna się już nigdy nie powtórzy. By dawać z siebie MOJE WŁASNE 100% bo to zaprowadzi mnie na szczyt mojej góry lodowej - do sukcesu (nie tylko do wymarzonej wagi - ogólnie). Pewnie, że lekko nie jest, ale warto! Poza tym to co dobre mogło mnie spotkać to moje, ale jeszcze wiele przede mną. 😊



wtorek, 15 stycznia 2019

Bilans:

- śniadanie: 1x kromka chleba żytniego z masłem, avokado 
i pastą jajeczną (na majonezie) + herbata czarna (487)
- przekąska: 10x kosteczek mlecznej czekolady z kokosem (240) - pyszna była 😂
- obiad: warzywa duszone na patelni + sok Kubuś (160 + 88)
- kolacja: 3x hemp bars (własnej roboty) + herbata gorzka (360)

+ cardio w domu 1,5 godziny

= 1335 kcal


Kiedyś sok Kubuś piłam dzień w dzień. Potem z niego zrezygnowałam przerzucając się głównie na wodę mineralną i soki świeże, ale ulepszając swój jadłospis stwierdziłam, że do niego wrócę hahah Kocham go! 💗