wtorek, 4 lipca 2017
poniedziałek, 3 lipca 2017
Pierwszy bilans od wieków
Bilans:
śniadanie: 2x kromki ciemnego chleba z MR, pasztetem drobiowym, ogórkiem i przyprawami
czarna herbata (283)
przegryzka: truskawkowe smoothie (truskawki, mleko 1,5%, płatki owsiane, miód)
2x śliwki (352)
obiad: kawałek pizzy i woda niegazowana z cytryną i imbirem (700)
przegryzka: smoothie (truskawki, mleko 1,5%, banan, nasiona chia) (256)
kolacja: herbata miętowa
= 1591 kcal
niedziela, 2 lipca 2017
Afrykańskie mango
Afrykańskie mango - to tabletki pomagające schudnąć. Ponadto mają one zmniejszyć łaknienie i zapewnić uczucie sytości. Jest to naturalny środek wytworzony z wyciągu z pestek afrykańskiego mango (Irvingia Gabonensis). Preparat dostępny jest w aptekach z tym, że istnieje wielu producentów produkujących tabletki z afrykańskiego mango. Na stronie (głównego) producenta tabletki wraz z wysyłką do Polski kosztują trochę ponad 150 zł. Dlatego ja zdecydowałam się na tańszą wersję i w tym celu udałam się do apteki. Ceny są bardzo różnorodne. W czasie poszukiwań najtańszej wersji tych tabletek spotkałam się z ceną od 20 zł po 60 zł.
Dziś jest pierwszy dzień od kiedy zaczynam je stosować. Powodem jest to, że mój metabolizm jest w "rozsypce". Nie działają na mnie żadne diety ani ćwiczenia fizyczne. Nawet ograniczenie słodyczy czy też wykluczenie ich z jadłospisu nic nie zmienia. Stąd wpadłam na pomysł by zrobić krok do przodu i sięgnąć po jakiś wspomagacz. Jeszcze póki co naturalny. Jeśli to mi nie pomoże to skorzystam z silniejszego środka. Tak jak widać - pełna desperacja!
Dziś jest pierwszy dzień od kiedy zaczynam je stosować. Powodem jest to, że mój metabolizm jest w "rozsypce". Nie działają na mnie żadne diety ani ćwiczenia fizyczne. Nawet ograniczenie słodyczy czy też wykluczenie ich z jadłospisu nic nie zmienia. Stąd wpadłam na pomysł by zrobić krok do przodu i sięgnąć po jakiś wspomagacz. Jeszcze póki co naturalny. Jeśli to mi nie pomoże to skorzystam z silniejszego środka. Tak jak widać - pełna desperacja!
*Post nie jest sponsorowany.
sobota, 1 lipca 2017
Lipiec.
Z takimi właśnie zasadami wchodzę w lipiec.
Na ten miesiąc przygotowałam mam nadzieję dużo ciekawych postów, tak aby blog był ciągle aktywny. Między innymi będą prawie codziennie pojawiać się bilanse. A w pozostałe dni, czyli w każdą środę i każdą sobotę na blog będę wrzucać przepis na coś smacznego do jedzenia. Oczywiście wszystkie przepisy będą sprawdzone. Pojawi się też trochę thinspiracji. Może jakiś haul po drodze się załapie bo je również przewidziałam. 😊
sobota, 17 czerwca 2017
Kolejne próby w byciu dobrą (lepszą niż jestem)
Od lipca zamierzam poddać się kolejnej próbie odchudzania. Nie chodzi mi o to by ustalić sobie kolejny głupi termin, że to akurat nastąpi w lipcu. To dlatego, że chciałabym wnieść w swoją "dietę" dużo owoców i warzyw, a póki co 7 zł za kg truskawek mnie nie przekonuje. Dieta ta czy styl życia polegałby na tym by: jeść zdrowo; ćwiczyć możliwie codziennie lub chociaż co drugi dzień; przestać wymiotować; codziennie łykać 1x tabletkę magnezu; jeść w miarę regularnie; spać minimum 8 godzin; pić średnio 1 L do 1,5 L wody, herbaty, soków, koktajli, itp. I w tym czasie nie mam zamiaru liczyć kalorii - pamiętacie? Rok bez liczb. 😁
Poza tym jest jeszcze coś co może być istotne. Zauważyłam to już jakieś 1,5 roku temu, ale dopiero teraz o tym piszę. Prawdopodobnie w moim organizmie często dochodzi do zatrzymania się wody, dlatego wyglądam na twarzy jak bym spuchła. Moja twarz wówczas jest wyraźnie zaokrąglona oraz głównie na udach pojawia się https://d32dq8khacxhzy.cloudfront.net/contentimgs/orig/664296.jpg takie coś. Tak wtedy wyglądają. Nie jest to moje zdjęcie, moich nóg, ale moje nogi/uda wówczas wyglądają identycznie. Z tego powodu pomyślałam, że może by kupić jakieś tabletki przeciw lub na zatrzymywanie się wody w organizmie. Do lipca daje sobie czas na podjęcie decyzji. Czy kupić czy nie.
Poza tym jest jeszcze coś co może być istotne. Zauważyłam to już jakieś 1,5 roku temu, ale dopiero teraz o tym piszę. Prawdopodobnie w moim organizmie często dochodzi do zatrzymania się wody, dlatego wyglądam na twarzy jak bym spuchła. Moja twarz wówczas jest wyraźnie zaokrąglona oraz głównie na udach pojawia się https://d32dq8khacxhzy.cloudfront.net/contentimgs/orig/664296.jpg takie coś. Tak wtedy wyglądają. Nie jest to moje zdjęcie, moich nóg, ale moje nogi/uda wówczas wyglądają identycznie. Z tego powodu pomyślałam, że może by kupić jakieś tabletki przeciw lub na zatrzymywanie się wody w organizmie. Do lipca daje sobie czas na podjęcie decyzji. Czy kupić czy nie.
czwartek, 8 czerwca 2017
Nowa JA!
Nowa praca, nowe ciuchy, nowy samochód, nowe mieszkanie to to o czym najczęściej wspomina się kiedy mówi się o nowym "ja". Natomiast ja swoje "nowe ja" chciałabym Wam przedstawić trochę inaczej. Otóż wprowadziłam w życie kolejne zmiany. Mianowicie kończąc liceum odżyłam, ponieważ skończyłam z codziennym stresem związanym ze szkołą i w ubieranie się w co popadnie. W zamian za to poszłam, do swojej pierwszej ever pracy, która co prawda zakończyła się kompletną klapą już po 2 dniach, ale udało mi się szybko podłapać kolejną pracę w której jestem już prawie 3 tygodnie i naprawdę sprawia mi to radość. Wiadomo, pierwsze zarobione pieniądze cieszą, ale nie chcę ich wydać tylko na ciuchy ( bo w końcu udało mi się znaleźć idealnie pasujące, perfekcyjnie wygodne ubrania - głównie spodnie - będzie o tym post ;-)), a dokładniej mam zamiar sporą część zarobionych pieniędzy zaoszczędzić i wydać na... (o tym max do 4 miesięcy Was poinformuję). Coś szykuję. Coś co może sprawić, że mój blog będzie taki jak kiedyś. Czyli aktywny! Główne zmiany to:
Zmiana wizerunku - koniec z legginsami. Jeansy witajcie!! Początki robienia makijażu bywają ciężkie bo nie raz wychodzi naprawdę dobrze, a innym razem wyglądam jak klaun. Hahahahah xd
Pod innym kontem patrzę na samą siebie - Wciąż nie pogodziłam się z tym, że przez ed wypadło mi bardzo dużo włosów i że mój zastój ciągnie się już prawie 3 lata, a obecna waga wynosi 91,5 kg. Ale udało mi się w końcu zaakceptować mój wygląd. To, że jestem gruba nie znaczy, że jestem gorsza. Kiedyś bym nie odważyła się na takie stwierdzenie.
Wywrócenie swojego życia do góry nogami - może, nie znaczy musi sprawić poprawy życia. W tym roku ponownie się wyprowadzam, znowu zamieszkam sama. Ale tym razem zamieszkam w wynajmowanym mieszkaniu. Wyprowadzka planowana jest na wrzesień/październik/listopad, w którymś z tych trzech miesięcy. To wszystko przez sytuację w domu, jaka jest od zawsze. Po prostu codzienne życie w patologicznym domu nie należy do łatwych, a w ten sposób mogę to zmienić. Je, to życie, uczynić trochę lepszym.
Zmiana wizerunku - koniec z legginsami. Jeansy witajcie!! Początki robienia makijażu bywają ciężkie bo nie raz wychodzi naprawdę dobrze, a innym razem wyglądam jak klaun. Hahahahah xd
Pod innym kontem patrzę na samą siebie - Wciąż nie pogodziłam się z tym, że przez ed wypadło mi bardzo dużo włosów i że mój zastój ciągnie się już prawie 3 lata, a obecna waga wynosi 91,5 kg. Ale udało mi się w końcu zaakceptować mój wygląd. To, że jestem gruba nie znaczy, że jestem gorsza. Kiedyś bym nie odważyła się na takie stwierdzenie.
Wywrócenie swojego życia do góry nogami - może, nie znaczy musi sprawić poprawy życia. W tym roku ponownie się wyprowadzam, znowu zamieszkam sama. Ale tym razem zamieszkam w wynajmowanym mieszkaniu. Wyprowadzka planowana jest na wrzesień/październik/listopad, w którymś z tych trzech miesięcy. To wszystko przez sytuację w domu, jaka jest od zawsze. Po prostu codzienne życie w patologicznym domu nie należy do łatwych, a w ten sposób mogę to zmienić. Je, to życie, uczynić trochę lepszym.
niedziela, 4 czerwca 2017
Subskrybuj:
Posty (Atom)




















