post pochodzi z 10.01.2016 r.
Od kilku lat mam często (choć ostatnio rzadziej) bardzo dziwne bóle brzucha z lewej strony brzucha na dole. Problemy te zaczęły się w 2014 w październik/listopad, ale wtedy były inne bo o wiele bardziej dokuczające i jakby to były skurcze. Byłam już z tym u ginekologa bo podejrzewałam o to moje jajniki, ale USG niczego nie wykazało. A problemy mam wciąż. Ponadto w połowie 2016 roku zauważyłam u siebie bardzo nietypowe objawy - otóż moja waga kompletnie ni jak nie spadała jedynie rosła, co więcej bardzo często zauważałam u siebie jakby "przyrost ciała" (czyli brak zauważalnej tali) kiedy "przybierałam", a czasem od tak nagle "zauważalna talia" wracała. Stąd w marcu tego roku stworzyłam tabelkę przedstawiającą oba te zjawiska i zatytułowałam je "zjechało" i "przybrałam" oraz bbls, czyli ból brzucha z lewej strony.



Co więcej w wakacje bardziej zagłębiłam się w te tematy i postanowiłam że na kilka miesięcy możliwie ograniczę: mąkę z pszenicy, mleko powyżej 1.5% lub będę pić zamiennie mleko sojowe i wykluczę płatki owsiane. I w ten sposób funkcjonowałam od końcówki sierpnia do dnia dzisiejszego. Zmiana ta w odżywianiu codziennym miała spowodować, że skończy się bbls, ale niestety nic się nie zmieniło. Eksperyment ten wykazał, że nie mam nietolerancji pokarmowej na gluten, który występuje w mące z pszenicy oraz płatkach owsianych i laktoza też nie ma na to wpływu. Dlatego, ostatnio zdecydowałam się wrócić do płatków owsianych bo jednak jaglanka to nie to samo co owsianka. A mleko dalej będę pić max do 1.5% lub sojowe bo po 2% czy 3.2% czy tłustszym czuję się bardzo "ociężale".